• Wpisów:27
  • Średnio co: 89 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:12
  • Licznik odwiedzin:7 946 / 2512 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Sushi staje się w Polsce coraz bardziej popularne. Blisko rok temu miałam okazję po raz pierwszy spróbować tego japońskiego specjału i ... od razu się w nim nie zakochałam

Jeden kawałek, drugi, trzeci - jest pysznie! Ale dalej zaczynają się schody... Jaki z tego wniosek? Kinga może jeść sushi w ilości małej, nawet bardzo małej

Do spróbowania sushi jakiś czas temu udało mi się namówić Rudą, która... chyba nigdy więcej nie będzie mnie słuchać w takich momentach i wybierze po prostu Mc Donald'sa

Tak, wiem, że nie umiem trzymać pałeczek
A na koniec pamiątkowe zdjęcia z krewetkami
A jaki jest Wasz stosunek do sushi?

Pozdrawiam, Kinga.
 

 
Szkoła jedna, druga, praca, dom i tak w kółko a blogiem nie ma się kiedy zająć... jednak nadal mamy nadzieję, że damy radę go bardziej ogarniać i poświęcać mu więcej czasu. Ale wszystko wszystkim, znalazłyśmy ostatnio chwilę na relaks w postaci łyżew! Obie to uwielbiamy i obie bardzo dawno nie jeździłyśmy, więc z pewnymi obawami wyruszyłyśmy na lodowisko. z Agnieszką
Szkoda, że nie mamy więcej czasu żeby pośmigać na 'łyżewach' ale Wam gorąco polecamy.
A.
  • awatar Gość: To kiedy Kasia idziemy? ;P /Kinia.
  • awatar Kasia & Paulina: łooo jak ja strasznie dawno nie byłam na łyżwach, masakra. /Kasia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Biorąc pod uwagę poziom polskiej kinematografii nie ciągnęło mnie do kina na „Salę samobójców”. Jednak po bardzo wielu bardzo pozytywnych opiniach jakie czytałam i słyszałam o tym filmie postanowiłam go obejrzeć, jednak udało mi się to dopiero 9 miesięcy po premierze i absolutnie nie żałuję. Nie jest to kolejna nieudolnie skopiowana komedia ale porządny film, do obejrzenia którego zachęcam wszystkich. Fabuła filmu opowiada o Dominiku Santorskim, wrażliwym i nieco zagubionym nastolatkiem, synem zamożnych rodziców. Koledzy szkolni, posądzają go o skłonności homoseksualne, wyśmiewają go na portalach społecznościowych i odsuwają się od niego. Dominik, upokorzony, odmawia chodzenia do szkoły i przygotowywania się do matury. Na to nakładają się problemy z rodzicami, wiecznie nieobecnymi w domu. Wpadłszy w głęboką depresję, Dominik zamyka się w czterech ścianach swojego pokoju i przestaje w ogóle wychodzić z domu. Jednocześnie poprzez internet poznaje młodą dziewczyną Sylwię fascynującą się śmiercią oraz samookaleczeniem i nawiązuje z nią emocjonalną i intelektualną więź. Dominik z biegiem czasu traci kontakt ze światem rzeczywistym coraz bardziej przynależąc do świata wirtualnego i kontaktując się tylko ze znajomymi należącego do tego świata. Reżyser Jan Komasa wykonał świetną robotę, jednakże nie udałoby mu się to bez aktorów, którzy zagrali brawurowo i autentycznie. Jednak uważam, że tego filmu nie powinni oglądać zbyt młodzi ludzie, ponieważ nie dotrze do nich głębszy sens, a tylko postanowią wziąć przykład ze swojego nowego idola, Emo- Dominika. Mimo wszystko wszystkim starszym, a szczególnie tym którzy mają nastoletnie dziecko polecam.
 

 
Cześć! Czy Wy też macie takie wrażenie, że zamiast jesieni nadeszła wiosna? Gdyby nie liście spadające z drzew i tworzące się z nich kolorowe "dywaniki" z niecierpliwością czekałabym już na lato

Mimo ogromu pracy i nauki aż żal nie wybrać się w taką pogodę na długi spacer...
Kinga:
marynarka - sh
spodnie - F&F
torebka - Reserved
T-shirt - H&M
opaska - Iam
buty - no name

Ruda:
spodnie - C&A
żakiet - vintage
pozostałe - no name

A na koniec mały bonusik, czyli coś, czym naprawdę muszę się pochwalić Oto moja nowa sacond handowa zdobycz - biały żakiet z granatowymi wstawkami Szukałam podobnego blisko pół roku temu, kupiłam nawet w takim stylu w H&M. Ale cóż, temu poddałam się w 100% i już wiem, że się pokochamy - z wzajemnością!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Kinga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej Niestety mamy ostatnio niewiele czasu, jednakże w miarę możliwości postaramy się częściej tu bywać i dodawać posty regularniej!

Też macie tak czasami, że najchętniej siadłybyście wieczorem w najwygodniejszych ubraniach z szafy, z dużą miską popcornu, aby obejrzeć jakiś dobry film i po prostu nic nie robić?

Mój ciepły Bershkowy sweterek i legginsy z Terranovy (które miałam wyrzucić, ale w porę się opamiętałam ) są idealnym rozwiązaniem właśnie na taki wieczór . Aby nie siedzieć samotnie, zaprosiłam do siebie Rudą, która pomogła mi zjeść kolejne miski popcornu i umiejętnie urozmaicała czas
ri.pinger.pl/pgr305/89083d8c001a32894ead96ca/PA305188.JPGri.pinger.pl/pgr96/2b560bdd001f0be44ead97c0/PA305204.JPG I "popopcornowa" drzemka Rudej...
A następny post będzie już stricte dotyczył mojego codziennego ubioru

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru, Kinga.
  • awatar Kasia & Paulina: nic nierobienie ?? heh, to moje częste marzenie ;) , fajnie sobie leniuchujecie /paulina
  • awatar Fashion Life Music: Ooo tak, bardzo często mi się to marzy, chodź nie zawsze mogę sobie na to pozwolić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jako, że pogoda robi się coraz brzydsza, jest coraz bardziej szaro i buro to postanowiłam sobie trochę powspominać przy oglądaniu zdjęć i natrafiłam na coś co skutecznie poprawilo mi humor i rozjaśniło świat, więc teraz ja tymi wspomnieniami rozjaśnie Wam chociaż na moment te chwile. A tym o czym pisze jest... mini kicz party. Jako, że imprezka zobowiązująca trzeba się było stosownie ubrać. Kingi 'sukienka'- New Yorker, królewskie kapcie- no name
Ania: bluzka- New Yorker, spódnica z pierwsze zdjęcia- KappAhl (sh), spódnica z drugiego zdjęcia- no name, rajstopy- Calzedonia. Z Kasią Z Gosią Kinga w moim 'welonie ślubnym' xD Tańczymyyyyy.
A teraz biegnę szybciutko się pakować i wyjeżdżam do Australii póki Kinga mnie nie dorwała jeszcze...
Pozdrawiam A.
  • awatar Kasia & Paulina: haha, wyglądacie super ;) ,ale ania miała najbardziej odjechany strój, tak trzymać ;) /paulina
  • awatar Kasia & Paulina: hahaha i ja tam byłam <lol> rajstopy w pudelki są najlepsze :-D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Lubimy sobie uprzyjemniać życie jedzeniem, ale nie będziemy egoistkami i podzielimy się z Wami naszym sposobem na umilenie dnia. Tak więc mam zaszczyt przedstawić nasze parówki w cieście francuskim. Jak wykonać taki rarytas? Najpierw należy zrobić ciasto francuskie, albo tak jak my iść na łatwiznę i kupić je w sklepie. rozwijamy i dzielimy na tyle części ile chcemy mieć. Później samrujemy ciasto przecierem pomidorowym, nasz jest z bazylią i oregano. Następnie układamy na każdym kawałku ciasta parówkę owiniętą boczkiem i serem żółtym. później wszystko zawijamy w dowolny sposób i wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 200 stopni i pieczemy około 20 minut. A potem nie pozostaje nam nic innego jak tylko się zajadać. Smacznego!
A.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Od paru dni mamy iście jesienną pogodę: deszcz, słota i zimno to coś, czego naprawdę nie lubię...

Ostatnio wybrałyśmy się na drobne wyprzedażowe zakupy do Fashion House'a. Wiadome było, że spędzimy tam dużo czasu, dlatego musiałam się ubrać w jak najbardziej wygodne rzeczy, a przy okazji też ciepłe...

Kurtkę (czy tam parkę), którą widzicie na zdjęciu zakupiłam na zeszłorocznych wyprzedażach. Myślałam, że nie będę w niej wiele chodzić (ale cena mnie tak skusiła, że jednak musiała poznać moją szafę ), jednakże ją po prostu pokochałam! Uwielbiam ją zakładać zarówno do spodni, jak też mniej eleganckich sukienek
H&Mową torebkę zna zapewne każda z Was. Ja kupiłam ją jakiś czas temu i nie mogę się z nią po prostu rozstać!

Parka - H&M
Koszulka - New Yorker
Spodnie - Tally Weijl
Chusta - H&M
Buty - New Yorker
Torebka - H&M
Parasolka - Accesorize

Pozdrawiam, K.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Za oknami lato nadrabia zaległości, ale nadeszła już kalendarzowa jesień. Jak wszyscy wiemy jest to kolorowa pora roku ponieważ zielone liście drzew maluje wszystkimi kolorami. Tak więc trzeba się do niej dostosować i również malować, ale nie przyrodę a paznokcie. Przedstawimy Wam dziś nasze lakierowe zapasy.
Kingii kolekcjaMój zestawWspólnie połączone siły 1- no name, 2- LeMax, 3- sensique nr 111, 4- sensiqe, 5- no name, 6- yves rocher nr 143, 7- essence, 8- simply beauty nr 302, 9- inglot nr 869, 10- sephora, 11- sephora, 12 yves rocher, 13- H&M, 14- essence, 15- simple beauty nr 287, 16- sephora, 17- europha, 18- simple beauty nr 310, 19- europha, 20- sensique odżywka do paznokci łamliwych

Tak, tak wiosna i lato również są kolorowe i wtedy też się do niech należy dostosować, a zima, cóż... jest biała, więc... trzeba ją ubarwić jak tylko się da dlatego też malujcie paznokcie!
A.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zaraz po powrocie ze stolicy postanowiłam wykorzystać czas, który mi pozostał do rozpoczęcia studiów i wyruszyłam na kilka dni na wieś. Korzystając z pieknej pogody wybrałam się z kolegą do Doliny Kościeliskiej. Posiedzieliśmy nad wodą (1), byliśmy w Jaskini Mroźnej (2), znalazłam nowego chlopaka (3) oraz wspinaliśmy się po skałach (4).
Byliśmy również w Dolinie Chochołowskiej gdzie zdobyliśmy Starorobociański Wierch.A jak już powycieczkowałam to bawiłam się z króliczkami. I bawiłam się w polowanie.
Strzaliając z łuku... i z wiatrówki. A przez cały czas towarzyszyły mi przepiękne widoki.
Życzę wszystkim tak fantastycznych wyjazdów jak mój.
Dolina Kościeliska: bluza- New Yorker, spordnie- Zara, buty- Nike.
Dolina Chochołowska: bluzka- Terranova, spodnie- no name, buty- Nike.
różowa bluza- Takko
strzalanie z łuku: bluzka- New Yorker, spodenki- H&M, balerinki- Carry.
strzelanie z wiatrówki: bluzka- H&M, spodenki- no name (sh), balerinki- Carry.
Pozdrawiam A.
 

 
Często mam ochotę na różnego rodzaju eksperymenty w kuchni. Ostatnio postanowiłam przygotować zapiekankę makaronową

Skład:
- makaron wstążki, świderki lub inny (około 40 dag.)
- 20 dag. żółtego sera
- 2 nieduże papryki w dowolnych kolorach
- 20 dag. szynki
- 1 duża cebula
- 1 śmietanka 30%
- 1 zupka Knorra o smaku serowym
- 2 średnie marchewki
- przyprawy typu bazylia, oregano...

Wszystkie składniki układamy warstwami - i tak po kolei:

1. Na sam spód naczynia żaroodpornego kładziemy ugotowany w lekko osolonej wodzie makaron.

2. Na makaron kładziemy pokrojoną (także ugotowaną!) marchewkę. Dzięki temu jest ona naprawdę miękka.
3. Teraz przyszła pora na sparzoną cebulę.

4. Czwarty krok to posypanie naszej zapiekanki pokrojoną w paski szynką.

W tym czasie powinniśmy przygotować nasz sos. Do naczynia wlewamy śmietankę, do której dodajemy garść startego sera, serową zupkę w proszku oraz bazylię i oregano. Wszystko dokładnie mieszamy.
Tak przygotowanym sosem polewamy naszą dotychczasową zapiekankę (na tym etapie należy wykorzystać około połowę sosu).
5. Następnie dodajemy pokrojoną w kosteczkę paprykę. Dobrze, jeżeli jest ona różnokolorowa.
6. Ostatni krok, to posypanie zapiekanki pozostałym startym żółtym serem oraz polanie całości resztką sosu.

Zapiekankę wstawiamy w żaroodpornym naczyniu do wcześniej rozgrzanego piekarnika do 200 stopni na 20-25 minut.

Po tym czasie nasze danie jest gotowe!
Życzę smacznego, Kinga
 

 
Jak już pisałam, ostatnio kilka dni wraz ze znajomymi spędziłam w Warszawie. Cóż mogę powiedzieć: to jest miasto stworzone dla mnie! Uwielbiam jak się coś cały czas dzieje, a ogromne miejscowości z wieloma wieżowcami mają dla mnie o wiele więcej czaru niż te mniejsze... Choć czasami chyba każdy z nas lubi odizolować się od całego świata, usiąść na wielkiej łące poza miastem, spoglądając przy tym w niebo i rozmyślając...

Oprócz "Centrum Nauki Kopernik" (o którym wspominałam w ostatnim wpisie) postanowiliśmy w Warszawie odwiedzić choćby popularne Łazienki, Wilanów, Stare Miasto czy też... wszelkie galerie handlowe Prosto z centrum oraz Starego Miasta udaliśmy się do Muzeum Powstania Warszawskiego. Mówi się, że będąc w Warszawie trzeba wjechać na trzydzieste piętro Pałacu Kultury. Oto, co nas tam zastało... Z tak wysoka widać świetnie także Stadion Narodowy Mnie osobiście do gustu najbardziej przypadły Łazienki. Mogłabym tam przesiadywać każdego dnia! A na koniec pozostał nam (a właściwie połowie z nas) Wilanów, a w nim piękny pałac oraz magiczny ogród. Po raz kolejny przepraszam za taką ilość zdjęć, ale nie umiałam się zdecydować na parę konkretnych Obiecuję, że to był ostatni raz

Pozdrawiam, Kinga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Będąc w Warszawie postanowiliśmy udać się do Centrum Nauki Kopernik. Z wielu źródeł można było się dowiedzieć o tym, iż to miejsce jest niezwykłe i inne od wszystkich.

Centrum Nauki Kopernik jest najbardziej nowoczesną europejską instytucją, która ukazuje ścisły związek pomiędzy nauką, kulturą, a naszym codziennym życiem.

Na podstawie poniższych zdjęć (uwaga, bo jest ich sporo ) możecie się dowiedzieć jak wyglądały nasze "warsztaty naukowe" oraz... zabawa!
A po całym dniu spędzonym w centrum można się odstresować nad brzegiem Wisły
Jeżeli chodzi o nasze ubiory, to:
Kinia: sukienka - Bershka, buty - H&M, torebka - H&M, kurtka - Cubus.
Ania: sweter - Jeans Club, jeansy - sh (Ralf Lauren), buty - Deichmann, torebka - Top Secret.

A już jutro kolejny warszawski wpis

Pozdrawiam, Kinia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dwa dni temu zakończyły się mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn. W niedzielę reprezentacja Polski po bardzo dobrym meczu pokonała Rosjan i tym samym zdobyła brązowy medal. Pełna radości po wygranej nie skupiałam się na niczym konkretnym, dopóki nie usłyszałam tych słów: "Brązowi medaliści mistrzostw Europy już jutro wylądują na warszawskim Okęciu".

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdybym właśnie wtedy nie była w stolicy Polski. Szybko więc sprawdziłam o której chłopaki są spodziewani na lotnisku. Godzina 14:30 nie napawała mnie zbytnim optymizmem, bowiem w tym czasie powinnam być w pociągu jadącym do Sosnowca...

Jednak takiej okazji nie mogłam przegapić i w domu "wylądowałam" dopiero dzisiaj rano, a wczoraj... Zresztą sami zobaczcie co działo się w poniedziałkowe popołudnie na Okęciu ri.pinger.pl/pgr109/9156618a0024cdbd4e78c2ad/C%3A%5CUsers%5CKinga%5CDesktop%5C%C5%81orso%C5%82%5CP9195083.JPG Ten młody chłopak to wg mnie nadzieja polskiej siatkówki... Za parę lat ma szansę stać się kimś "wielkim", dlatego będę trzymała za niego kciuki ri.pinger.pl/pgr273/26e60a590010116b4e7b09d6/C%3A%5CUsers%5CKinga%5CDesktop%5C%C5%81orso%C5%82%5CP9195114.JPG Posiadamy trochę więcej "siatkarskich zdjęć", jednakże mamy nadzieję, że zostaną one miłą pamiątką z naszego pobytu w Warszawie oraz z niespodziewanej przejażdżki na lotnisko im. Chopina

A już niebawem podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami po kilkudniowym pobycie w stolicy.
_____
Kinia.
 

 
Na kilka dni musimy "zawiesić" naszą działalność. A to dlatego, że pojechałyśmy na kilkudniową wycieczkę do stolicy. Trzymajcie kciuki żeby nam się udała pogoda i żeby Warszawa została taka jaka jest.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj chcę się Wam pochwalić gadżecikiem w jaki niedawno się zaopatrzyłam. Jest to MP3, które może służyć jako odtwarzacz muzyki jak również jako czytnik kart pamięci. MP3 jest małym klipsem, który bez problemu można wszędzie ze sobą zabrać ponieważ zajmuje naprawdę bardzo mało miejsca. Po przypięciu do ubrania możne je bez problemu zakryć tak, że nie będzie widoczne i nie będzie się brzydko odznaczać. Jeżeli będziecie chcieli zaopatrzyć się kiedyś w taki sprzęcik to gorąco polecam.
A.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hej! Wczoraj cały dzień spędziłyśmy w Ogrodzieńcu. Od dłuższego czasu zanosiłyśmy się z zamiarem pojechania w ciekawe miejsce, które nie jest oddalone od Sosnowca o bardzo dużo kilometrów... I cóż, taka szansa pojawiła się szybciej niż się tego spodziewałyśmy Na początku odwiedziłyśmy Park Miniatur, a w nim wszystkie okoliczne zamki
Następnie udałyśmy się na spacer wokół zamku...
Sam zamek nas naprawdę zachwycił! Zwiedzanie wszelkich zakamarków było dla nas czystą przyjemnością
I z naszym nowym przyjacielem xD Stylowy chłop, nie ma co Na sam koniec dotarłyśmy do Grodu na Górze Birów. Nie powiem, że miejsce to było spełnieniem moich najskrytszych marzeń, no ale... Nawet napoiłam potrzebującego ri.pinger.pl/pgr144/a30b02d9002bc8cd4e6e3adf/P9114645.JPG Pozdrawiam i przepraszam za taki nawał zdjęć
Kinia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy się Wam przedstawiałyśmy, wspomniałyśmy o naszym uwielbieniu do sportu. Z mojej strony jest to uwielbienie skierowane przede wszystkim w jedną stronę...

Dziś zaczęła się najważniejsza impreza tego roku - Mistrzostwa Europy Seniorów w siatkówce. Mecze fazy grupowej rozgrywane są w Pradze. Następnie rywalizacja przeniesie się do Wiednia. Jakiś czas temu zakończył się inauguracyjny mecz biało-czerwonych, którzy pokonali Niemców w czterech partiach. Cóż mogę powiedzieć apropo tego spotkania?

Nie zdarzyło mi się, abym kiedykolwiek wywyższała któregoś z zawodników. Siatkówka jest przecież sportem drużynowym, w którym o zwycięstwo walczy sześciu (a właściwie siedmiu) graczy. Dziś było inaczej... Śmiało mogę stwierdzić, że to postawa Bartka Kurka okazała się kluczem do zwycięstwa... Jego gra połączona z nie lada odwagą jest godna pozazdroszczenia. jutro Polacy stoczą bój z Bułgarami. Jak spiszą się biało-czerwoni? Czy stać ich na zagranie drugiego dobrego spotkania? Na te i inne pytania poznamy odpowiedzi za niespełna 24 godziny... A tymczasem pozostaje nam się cieszyć z pierwszego zwycięstwa podopiecznych trenera Anastasiego w tegorocznych Mistrzostwach Europy
K.
 

 
Jako, że pogoda nas nie rozpieszcza, postanowiłyśmy z Kinią rozpieścić się same i wybrałyśmy się na małe zakupy. Dzielnie spacerując po sklepach w pewnym momencie trafiłyśmy do raju. Żelkowo - cukierkowe królestwo przywitało nas z otwartymi ramionami, zresztą ze wzajemnością. Każdy znajdzie tam coś dla siebie: żelki, czekoladki, cukierki czy gumy w różnych smakach, kolorach i kształtach. Niestety wszystkiego kupić nie mogłyśmy, ale zaprezentujemy Wam to co padło naszym łupem. Marta zajadająca się dłuuugaśną żelką... czekoladki Nawet miś Kingi nie oparł się żelkom...

Pozdrawiam, A.
 

 
Dziś chciałam Wam pokazać moją "małą czarną" (a nawet bardzo małą, tzn. bardzo krótką ). Od dłuższego czasu chciałam mieć w szafie zwykłą czarną sukienkę, która będzie pasowała do wszystkiego.

Tą, którą widzicie na zdjęciach znalazłam w... second handzie. Nie powiem, bo jej metka też mi się spodobała - logo D&G jednak działa na wyobraźnię.

Sukienkę tą zestawiałam już w różny sposób: z białym żakietem, z bluzą jeansową, albo tak - czyli właściwie z niczym .







sukienka: D&G (sh)
buty: no name
torebka: Marks&Spencer (sh)
kokarda: Parfois

Tego dnia także Ruda postawiła na sprawdzony, a co najważniejsze - wygodny zestaw.




t-shirt: no name
spodnie: Terranova
torebka: Top Secret
buty: New Yorker (tak, mam takie same )

I na koniec mała prośba: niech ktoś powie pannie Rudej żeby częściej tak się czesała... Zwykły koński ogon świetnie się sprawdza i wygląda naprawdę fajnie!


Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru, Kinga
  • awatar Ania_26: piękna sukienka...a co do kucyka to rzeczywiście rewelacyjnie wygląda:)
  • awatar katarzynas: ta pierwsza torebeczka strasznie mi się podoba !
  • awatar Kasia & Paulina: wow,wow,wow . Kinga wyglądasz świetnie ;), aniu normalnie dekolt mnie powalił, zazdroszczę ;), paulina
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Galaretka z owocami.
Potrzebne Wam będą trzy galaretki w różnych smakach a najlepiej w różnych kolorach, bita śmietana, owoce w zależności od tego co kto lubi i posypka cukierkowa.
Galaretkę robimy według przepisu na opakowaniu i wlewamy do naczyń, w których będziemy ją podawać a następnie wkładamy do lodówki. (Na zdjęciu galaretka truskawkowa.)
Kiedy już galaretka stężeje wyjmujemy ją, wrzucamy owoc według uznania, byle nie kiwi i ananas ponieważ owoce te nie powodują tężenia galaretki, ja wybrałam truskawkę, i zalewamy następną galaretką (tu agrestowa) i znowu wkładamy do lodówki do momentu stężenia.
Z trzecią galaretką robimy to samo co z poprzednimi (u mnie jest to galaretka pomarańczowa).
Po stężeniu na galaretkę nakładamy bitą śmietanę, układamy na niej owoce, kładziemy na nich śmietanę i posypujemy cukiereczkami.
A oto efekt końcowy.
Oczekiwanie na stężenie galaretek jest dość czasochłonne, ale zawsze wtedy możecie skoczyć na jakiś shopping i warto poświęcić trochę czasu na takie pyszności.
Smacznego. A.
  • awatar Kasia & Paulina: mam ochotę na truskawki, a ty mi jeszcze tutaj wyskakujesz z galaretką z truskawkami. Nie lubię Cię :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od dłuższego czasu marzyłam o spódnicy w jakimś ciekawym kolorze. Kiedy zobaczyłam tą, nie od razu się do niej przekonałam... Materiał wydawał mi się sztywny i "dresowy", a i długość pozostawiała wiele do życzenia. Mimo wszystko postanowiłam ją przymierzyć. W tym momencie zakochałam się w niej i wiedziałam, że bez niej ze sklepu nie wyjdę Mam nadzieję, że będę wierna tej miłości przez długi czas i że nie raz uratuje mnie, kiedy nie będę wiedziała co na siebie włożyć





Muszę też wspomnieć o tym naszyjniku... Czegoś takiego szukałam przez bardzo długi czas, ale każdy ze sklepów mnie zawodził... Lecz kiedy weszłam do Parfois i na ścianie z przecenionymi rzeczami wisiał ten naszyjnik, byłam po prostu zachwycona!
Spódnica: Zara
T-shirt: Orsay
Buty: New Yorker
Torebka: Reserved
Naszyjnik: Parfois

Oczywiście o żadnych zdjęciach nie mogłoby być mowy, gdyby nie Ruda

I te jej boskie szpilki!
T-shirt i torebka: H&M
Koszula: Exisport
Spódnica: No name
Buty: No name

Pozdrawiam, Kinga
  • awatar Gość: zestaw z zieloną spódnicą świetny, ten drugi szary też bardzo ładny, wszystko dobrze dobrane ;)
  • awatar Ania_26: zapomniałam dodać: Zapraszam do konkursu:) Jutro losowanie :)
  • awatar Ania_26: Spódniczka jest BOSKA. Niestety nie mam w pobliżu Zary:) Wyglądasz ślicznie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Od jakiegoś czasu pogoda nas rozpieszcza: za oknem słońce i aż nie chce się wierzyć, że przed nami zimna, deszczowa i nijaka jesień... Korzystając z okazji wybrałyśmy się na działkę.

Zostawiamy Was z dzisiejszymi zdjęciami. Być może dzięki nim poczujecie się tak samo beztrosko jak my. I wyobraźcie sobie tą niesamowitą woń brzoskwini unoszącą się w powietrzu...





Oczywiście nie obyło się bez drobnej przekąski. Dziś postawiłyśmy na...
... zapiekankę ziemniaczaną i bułeczki z masłem czosnkowym. Pycha!
I na koniec mały bonusik: zrelaksowana Ruda na hamaku!

Pozdrawiam serdecznie, Kinga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeszcze niedawno byłam przeciwniczką jeansowych bluz pod każdą postacią. Aż tu nagle nastąpiła w moim życiu wielka zmiana: kiedy tylko widzę na sklepowym wieszaku jeansową "kapotkę", biegnę do niej ile sił w nogach ;D Długo nie mogłam się zdecydować jaki rodzaj powinien zagościć w mojej szafie: krótka, długa, z jakim rękawem etc. W końcu znalazłam tą moją wymarzoną w ... second handzie ;D I od tej pory mogę ją nosić do wszystkiego: do sukienek, spódnic, krótkich czy też długich spodni. Śmiało mogę stwierdzić, że ją po prostu pokochałam!

Wiem, że zdjęcia te zawierają stosunkowo mało szczegółów, ale w kolejnych "modowych" postach już się na pewno poprawimy
Bluza jeansowa - no name (sh)
T-shirt - Terranova
Spodnie - C&A
Baleriny - no name
Torebka - Marks & Spencer (sh)
  • awatar Kasia & Paulina: mam takie same balerinki :-D jakie słoneczne te zdjęcia, aż miło popatrzeć Kasia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam Was bardzo serdecznie. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moim przepisem na obiad w nieco innym stylu. Przed Wami makaron z tuńczykiem w sosie pomidorowo - cukiniowym

Składniki:

- makaron (najlepiej świderki bądź kokardki, ale ja oczywiście zapomniałam zrobić zakupów i zostały mi jedynie nitki ;D)
- puszka rozdrobnionego tuńczyka w sosie własnym
- mały koncentrat pomidorowy
- 2 średnie cukinie
- 1 mała cebula
- przyprawy i zioła do smaku (sól, pieprz, słodka papryka, oregano...)
- oliwa do smażenia

Cukinie obieramy i kroimy na niewielkie kawałki. Jeżeli widzimy, że cukinia jest młoda, nie musimy wykonywać tej pierwszej czynności Później wrzucamy ją na rozgrzaną patelnię i smażymy na oliwie przez około 8 minut na niewielkim ogniu. Do cukinii możemy dodać także pokrojoną w piórka niewielką cebulę.

Kiedy cukinia jest już miękka, dodajemy do niej odsączonego tuńczyka oraz koncentrat pomidorowy.

Gdy na patelni powstanie nam dość gładka "papka", nasz sos wystarczy przyprawić. Dla mnie podstawą jest sól (może troszkę więcej niż szczypta ;P), bowiem tuńczyk ma dość specyficzny smak. Do tego minimalna ilość pieprzu i słodkiej papryki oraz bazylia, oregano i tymianek (tak, jestem wielką fanką tych ziół!).

I cóż, teraz już wystarczy odcedzić makaron, a na nim umieścić nasz sos Ja zawsze ozdabiam go listkami świeżej bazylii

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam smacznego

Pozdrawiam, Kinga.
  • awatar Kasia & Paulina: mmmm wygląda bardzo smakowicie muszę przyznać :)
  • awatar THE BLONDE COUTURE: smakowity przepis. chyba jutro zrobie spaghetti. zapraszam do mnie do obejrzenia najnowszych stylizacji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od dawna zanosiłyśmy się z zamiarem założenia własnego bloga i wreszcie się to nam udało. Zapewne zastanawiacie się o czym będziemy tu pisać... Ha! Teraz Was zaskoczymy: będziemy pisać o wszystkim i o niczym. W kręgu naszych zainteresowań są przede wszystkim: moda, zakupy (tak, jesteśmy urodzonymi zakupoholiczkami i za kilkanaście złotych jesteśmy w stanie ubrać się od stóp do głów ;P), kulinaria, sport i wiele innych. Teraz nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko się Wam przedstawić.


Wita Was Kinga...

i Ania...

Mamy nadzieję, że będziecie częstymi gośćmi tego bloga i będziecie nas dzielnie wspierać w naszej działalności
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›